Follow your dreams


        To takie dziwne kiedy człowiek dojrzewa i zmienia się wewnętrznie oraz zewnętrznie w ciągu dwóch miesięcy.

          Za tydzień Thanksgiving,święto na które bardzo czekam. Ja tak sobie dzisiaj myślałam, że ja osobiście jestem wdzięczna za to, że mam taką wspaniałą rodzinę i przyjaciół w Polsce. Bez nich nie byłabym w stanie podjąć decyzji o przyjeździe tutaj.
Czasami człowiek wjeżdża na drugi koniec świata i dopiero wtedy doecnia tych wspaniałych ludzi, którzy otaczali go każdego dnia.

              Mimo tego, że czasami sobie narzekam na mój pobyt w Stanach, jestem z siebie bardzo dumna, że odważyłam się na ten krok w moim życiu. Ten wyjazd był mi bardzo potrzebny. Mam niepowtarzalną okazję aby spojrzeć na wszystko z perspektywy i to dość odległej w tym przypadku. Zrozumiałam, że życie w zgodzie ze samym sobą daje ogromne szczęście. Nieważne co sobie pomyślą inni, nieważne jak zareagują na nasze pomysły i plany. Ja straciłam kilka ważnych osób w moim życiu z powodu wyjazdu. Czy żałuję? Ani trochę, ponieważ wiem, że spełniłam swoje marzenie.

           Podążajmy za naszymi marzeniami. Nigdy nie wiemy czy następnego dnia będziemy mogli je zrealizować, więc nie wolno ich odkładać na jutro. Trzeba żyć marzeniami i nie przejmować się opinią innych!


 

“I haven’t been everywhere, but it’s on my list.”
Susan Sontag


 

23559794_860965377415987_479056183973803884_n.jpg


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s