I’m getting back to my students / Warcam do moich uczniów


       This year has been very hard for me for a couple of different reasons. First of all, I started my work in my language school what connects with a lot of creative work. We all know that creative work is extremely hard sometimes. It is easier to sit by the desk and do things connected with numbers, for instance. I do not think that numbers are easy, oh no! Never will I say something like that. Still creative work is more demanding.

       Secondly, I had to teach myself how to teach children. Trust me, that was not an easy exercise. For me, at the beginning it was like mission impossible. I still remember how terrified I was when I graduated my training in order to become a teacher. I do still have some nightmares connected with being not prepared for my classes! Really. Although all of those negative thoughts that I had in my head, I must admit that I was a quite cool teacher during this year! I am proud of myself, to be honest.

       However, I must say that it is pretty hard for me to get back to my school reality and to my pupils. I do not know how to explain it but this year was so demanding that I felt like I have lost all of my power and energy. And if you perhaps remember in my last post I was writing that during my holidays I was working all the time. I had just one week of totally free time when I was unfortunately sick 😦 Well, what can you do about it.

       Today I spent my whole day in my school- particularly in my class. I wanted to clean all the mess that I have done during my summer break. At the beginning I thought that I would rather be somewhere else, spending my free time in a totally different way, but then when I started to look at my props and all the thing that I have prepared by myself, I was finally starting to feel that this is my place.

       I have a lot of moments when I think that I do not like my job because I am not a good teacher, that I should be better than other teachers and all those kind of silly thoughts. Today I realized that it is not important whether I like the environment where I am working or whether I like the people that I am working with or the class in which I am spending the best days in my life.

       For me, the most important thing in my work are my pupils. I miss them so much and even when I am writing those word I feel like I am going to cry in a moment. I do really miss my pupils. They give me my energy, my superpower, my smile and everything that is so positive in my life.

          It is pretty hard and impossible for me to imagine my life without them – without my pupils. I can’t wait to see them again and I will do everything to make this year the best year in their lifetime!


      Ten rok był dla mnie bardzo ciężki z różnych powodów. Głównie dlatego, że rozpoczęłam prace w mojej szkole językowej co automatycznie wiąże się z pracą kreatywną. Wszyscy wiemy, że praca kreatywna jest czasami po prostu bardzo ciężka. Łatwiej jest siedzieć przy biurku i pracować na liczbach, dla przykładu. Nie twierdzę, że praca z liczbami jest łatwa, nigdy w życiu! Za żadne skarby świata tak nie uważam. Nie zmienia to jednak faktu, że praca kreatywna jest bardziej wymagająca.

       Po drugie, musiałam nauczyć samą siebie tego, jak uczyć moje dzieciaki w szkole. Możecie mi uwierzyć na słowo, że to wcale nie należało do łatwych zadań. Początkowo dla mnie było to jak nieprawdopodobna misja. Wciąż pamiętam swoje przerażenie, kiedy ukończyłam kurs na nauczyciela. Do tej pory miewam w nocy koszmary, w których jestem nie przygotowana do moich zajęć. Naprawdę. Pomimo tych wszystkich negatywnych myśli w głowie, muszę przyznać, że w ciągu tego roku szkolnego byłam naprawdę fajnym nauczycielem! Jestem dumna z siebie, prawdę mówiąc.

       Jednakże, muszę przyznać, że powrót do mojej szkolnej rzeczywistości i do moich uczniów jest dla mnie trochę ciężki. Nie wiem nawet jak to wyjaśnić, ale ten rok był dla mnie tak wymagającym czasem, że gdzieś po drodze straciłam całą moją energię i siłę. A jak może pamiętacie, w ostatnim wpisie wspominałam, że w czasie wakacji pracowałam. Miałam więc na odpoczynek dokładnie jeden tydzień, w trakcie którego paskudnie się rozchorowałam:(  Ale cóż można na to poradzić.

       Dzisiaj spędziłam w szkole cały dzień – dokładniej mówiąc w mojej klasie. Chciałam posprzątać cały bałagan, który powstał w czasie przygotowywania moich materiałów w wakacje. Początkowo myślałam sobie, że wolałabym być w jakimś innym miejscu i spędzać ten czas w inny sposób, ale kiedy zaczęłam patrzeć na moje propsy i wszytkie własnoręcznie przygotowane materiały, wreszcie zaczynała czuć, że to jest właśnie moje miejsce.

        Mam wiele takich momentów, w których wydaje mi się, że nie lubię swojej pracy, że nie jestem dobrym nauczycielem, że powinnam być lepsza niż inni nauczyciele i mnóstwo takich głupiutkich myśli. W dniu dzisiejszym uświadomiłam sobie, że środowisko, gdzie pracuję, ludzie  którymi pracuję czy klasa, w której spędzam tyle swojego czasu, nie są w ogóle ważne.

        Dla mnie, najważniejsi są po portu moi uczniowie. Tak bardzo za nimi tęsknię. Nawet teraz kiedy piszę te słowa czuję, że zaraz się rozpłaczę. Naprawdę bardzo tęsknię za moimi uczniami. To oni dają mi całą energię, moc, uśmiech i wszystko to, co w moim życiu jest takie pozytywne.

        To bardzo ciężkie, a wręcz niemożliwe dla mnie wyobrazić sobie moje życie bez moich uczniów! Nie mogę się już doczekać, żeby znowu się z nimi zobaczyć i uczynić wszystko, aby ten rok był dla nich najwspanialszym w ciągu ich całego życia.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s