About fears / Coś o lękach


 

Today a bit different topic than teaching or learning language. Still I am going to write about a process of learning and I am going to be a learner this time. Fears. Everyone has some fears but sometimes it is hard to face them and to call them.

I have a lot of fears! What is important is the fact that I am never trying to hide them, never! Once, I wrote all of them on a blank paper and from that moment I am trying to fight with them. Of course, it is really hard to do so, yet I am trying not to give up.

I am extremely shy, although no one never believes me when I am saying that. No one knows how much I have to struggle inside of my body to talk with a stranger. I remember when I was working in a television and I had to make an interview during some military event. My colleague asked me to make an interview with one of the boys who was present at this event. “Come on! You are so brave person. You can do that!” he said and I was terrified. Of course, I asked this boy and we had really nice movie from that event. The boy even laughed that I am the love of his life, which was so cute! If you would have seen me when I was about to talk with him, you would say that I wasn’t stressed at all. Well, I was really trembling. But I did it and I was proud of myself! You can believe me.

Public speaking? I hate it! Everyone is looking or even staring at you, you have to stand in front of the people or in front of the class, which is a stressful situation. Especially for such shy person like me. This fear is sometimes even more paralyzing than fear of heights. Seriously. Maybe that sounds ridiculous for you but for me it is truly a huge problem. Why then I am always a volunteer to present as a first one? To fight with this fear, to be the best version of myself! I remember my first classes in my language school. Terrified! That is the only one thought that I remember from my first lessons. I was stressed because I wanted to do everything the best and I had to be awesome because of the presence of the parents in the classroom. Can you imagine? That was stressful, oh yeah. What about now? I am still doing my best, but I am not stressed at all. I love my children and their parents ( at least some of them 🙂 ). When I am organizing classes with parents I am sometimes asking them to take part in them. Pure fun!

The highest buildings in the city that I am currently sightseeing? Yes! Why? Because I am terribly afraid of heights! I am sure that this is my biggest fear and I am truly trying to work on it. Still, after all those years it is something stronger than me. However, every time when I feel that I am not able to go upstairs in the highest building in Prague for instance, I am saying to myself “ Do not give up! You can do it!”. Doesn’t sound too original? Never mind. It works and that matters!

Two years ago I had a car accident. Until now I have no idea how it is possible that I can write something for you and I am still alive. Someone watched over me. After that terrible situation I was terrified when my dad suggested buying a new car. He thought that I have to drive again immediately, otherwise I will be too scared of cars. He was absolutely true! First “steps” were extremely difficult. When I were supposed to drive to Warsaw, I had headache two days before. Seriously. You can be laughing as much as you want but for me it was stressful. So what I did to become friends with my fear? I started to drive to Warsaw. First times I was sometimes even crying in my car. Nowadays, I know some parts of this city through and through.

  “Do not give up!” I have these words in my head always when I am about to do something and I feel that my fears are trying to have an argument with me. I am holding them tight and we are becoming friends. Everything is possible but you have to believe in yourself.

 


 

 

Dzisiaj o trochę odmiennym temacie niż nauka czy nauczanie języka. Wciąż jednak będę pisać o procesie uczenia, ale tym razem to ja będę uczniem. Lęki. Każdy z nas ma swoje lęki, choć czasem trudno jest nam je nazwać i stanąć z nimi oko w oko. 

Ja mam mnóstwo różnych lęków. Ważne jest jednak, że nigdy, przenigdy nie staram się ich ukrywać.Kiedyś, wypisałam je wszystkie na kartce papieru i od tamtego momentu staram się je zwalczać. Jasne, że bywa ciężko, ale staram się nie poddawać.

Jestem niezwykle nieśmiałą osobą, chociaż nikt nigdy nie wierzy akurat w te moje słowa. Nikt jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo zmagam się sama ze sobą, kiedy muszę zagadać do nieznajomej osoby. Pamiętam, gdy podczas pracy w telewizji musiałam zrobić wywiad w trakcie jednej z imprez militarnych. Mój kolega poprosił, abym przeprowadziła wywiad z jednym z chłopaków obecnych na tym wydarzeniu. „No dawaj. Jesteś taką odważną osobą! Dasz radę”, powiedział, a ja byłam przerażona. Oczywiście, zagadałam go i zrobiliśmy naprawdę niezłą relację.  Ten chłopak śmiał się potem, że jestem miłością jego życia, co oczywiście było przeurocze. Gdybyście mnie zobaczyli w momencie, kiedy miałam rozpocząć wywiad, nie powiedzielibyście, że byłam choćby odrobinę zestresowana. Ja jednak naprawdę cała się trzęsłam. Zrobiłam to jednak i byłam z siebie niesamowicie dumna, możecie mi wierzyć.

Wystąpienie publiczne? Nienawidzę ich. Wszyscy patrzą, a czasem wręcz gapią się na ciebie, kiedy stoisz przed nimi. Jest to stresująca sytuacja, szczególnie dla tak nieśmiałej osoby jak ja. Ten lęk czasami bywa dla mnie bardziej paraliżujący niż lęk wysokości. Może brzmieć to bezsensownie, ale naprawdę tak jest. Dlaczego więc zawsze zgłaszam się aby prezentować coś jako pierwsza? By walczyć z tym strachem i stawać się najlepszą wersją samej siebie. Moje pierwsze lekcje w szkole językowej były koszmarem. To jedyna myśl, która przychodzi mi na myśl na wspomnienie tych chwil. Byłam niezwykle zestresowana, ponieważ chciałam, aby wszystko wypadło jak najlepiej, również ze względu na obecność rodziców. Wyobrażacie sobie? Rodzice w klasie, to dopiero stresujące! A jak wygląda to teraz? Wciąż daję z siebie wszystko, ale nic już nie zostało z tamtego stresu. Uwielbiam swoje dzieciaki i ich rodziców ( a przynajmniej niektórych 🙂 ). Gdy organizuję zajęcia z rodzicami, zdarza mi się prosić ich o współuczestniczenia z zajęciach. Czysta przyjemność!

Najwyższe budynki w obecnie zwiedzanym przeze mnie mieście? Pewnie! Dlaczego? Ponieważ panicznie boję się wysokości! Doskonale wiem, że jest to mój największy lęk i naprawdę staram się nad nim pracować. Mimo wszystko, po wielu latach próby przełamania tego strachu, jest on cały czas silniejszy ode mnie. Jednakże, za każdym razem kiedy czuję, że np. nie jestem w stanie wejść po schodach najwyższego budynku w Pradze,powtarzam samej sobie „Dasz radę!Nie możesz się poddawać!”. Nie brzmi to zbyt oryginalnie, prawda? Nie ważne. Najważniejsze, że to naprawdę działa!

Dwa lata temu miałam wypadek samochodowy. Do dzisiaj nie mam pojęcia, jak to jest możliwe, że piszę dla was i wciąż żyję. Ktoś nade mną czuwał. Po tym okropnym przejściu, byłam przerażona propozycja taty o kupnie nowego samochodu. Tłumaczył, że muszę natychmiast wsiąść ponownie za kółko, bo inaczej nie przezwyciężę strachu związanego z samochodami. W stu procentach miał rację! Pierwsze „kroki” były dla mnie niezwykle ciężkie. Kiedy tylko musiałam pojechać do Warszawy, już dwa dni wcześniej bolała mnie głowa. Zupełnie serio! Możecie się śmiać do woli, ale mnie nie było do śmiechu. Co więc zrobiła, aby uczynić mój lęk przyjacielem? Zaczęłam jeździć do Warszawy. Na początku zdarzało mi się nawet płakać w samochodzie, ale na dzień dzisiejszy znam niektóre dzielnice tego miasta jak własną kieszeń.

„Nie poddawaj się!” te słowa zawsze brzmią w mojej głowie, kiedy chcę coś zrobić, a moje lęki zaczynają się ze mną kłócić. Mocno je wtedy ściskam i stajemy się po prostu przyjaciółmi. Wszystko jest możliwe, jeśli tylko wierzysz w siebie! 

 


 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s