What is so special about being a teacher / Co stanowi o wyjątkowości mojej pracy


        As you know, I am a teacher but I am also a student of English philology. To be honest I love to be a student even though sometimes it is complicating my life. I am currently studying business English. Lately during one of my classes my teacher asked me what is so special in my work – for me, obviously. I was not immediately able to answer the question but it was in my head through all day. Well, there are a lot of aspects that are important for me as a teacher when it comes to my work.

       First of all, I am too young to have my own children but I love to spent time with children. When I have my classes I feel like a child again. It is a great opportunity for me to dance, sing and to make silly faces or dress myself as a monkey for instance. I am treating my children as my own so their development is significant for me. When I see that they have mastered particular amount of vocabulary of grammar structures I cannot hide my pride. For some of you it may sound ridiculous that I feel like a mother for totally strange children but for me it is my everyday reality.

       The second reason is that I treat my learning school as my second home. There are days when I am coming four hours before my classes and I am leaving and closing the school three hours after my children left. Such a crazy woman! Well, maybe a bit but when you love your work you understand what I am writing about. I am not even sure if I am treating my work as a work itself. For me it is just my reality, the lifestyle I have chosen. And you know what? It is pretty amazing way of spending your life! When I want the school to look more colourful I am not buying ready decorations, I am making everything by my hands. Of course, it is a bit different when it comes to balloons – but that is pretty understandable I hope 🙂

       Most of the time it is like I am the teacher and my students are my pupils but there are some cases in which I feel as their pupil. Hard to believe in sometimes but as I wrote in one of my posts I am a dinosaur in a comparison to my pupils. They are so smart and it is so easy for them to assimilate new information, vocabulary or rules. That is one of the best thing when it comes to being a teacher that you are being a student from time to time.

       What about parents? Well, that is a really hard topic. Yesterday and today I was so sick that I was not able to stand up and go even to my kitchen so there was no way to go to school and have classes with my pupils. (Because that illness I am adding this post today although I promised to do that two days ago). I had to write to the parents that I have to cancel my lessons and we have to move them for another day. Their reactions were really great! For instance, one of the moms wrote such a nice message that I was smiling to my phone. It is not always so colourful but I think that I understand them a bit. They want the best for their children and I do appreciate that.

       To sum up, there are a lot of aspects that are making my work the best in the world. Today I am still a bit tired because of my illness to write about all of them, but if you will have two or more hours and would like to drink coffee and listen about advantages of being a teacher, then let me know 🙂


     

         Jak już wiecie, jestem nauczycielem, ale studiuję również filologię angielską. Mówiąc szczerze, uwielbiam być studentką, chociaż czasami to utrudnia moje życie. Obecnie studiuję na specjalizacji biznesowej z języka angielskiego. Ostatnio, pani prowadząca zajęcia zapytała co jest takiego wyjątkowego w mojej pracy – oczywiście dla mnie. Nie byłam w stanie na szybko znaleźć odpowiedź i myślałam nad nią przez cały dzień. Jest wiele czynników, które sprawiają, że praca jako nauczyciel jest dla mnie ważna.

            Przede wszystkim, jestem zdecydowanie za młoda na to by być matką, a kocham spędzać czas z dziećmi. Podczas moich zajęć znowu mogę poczuć się jak dziecko. To świetna okazja, żeby śpiewać, tańczyć, robić głupie miny czy na przykład przebrać się za małpkę. Traktuję swoich uczniów jak moje własne dzieci, więc ich rozwój ma dla mnie szczególne znaczenie. Nie potrafię ukryć swojej dumy, gdy widzę, że opanowały określony zakres słownictwa czy gramatyki. Dla niektórych z Was, brzmi to pewnie niedorzecznie, że obce dzieci traktuję jak własne, dla mnie jest to jednak moja codzienność.

            Drugim ważnym aspektem jest to, że szkołę językową, w której pracuję, traktuję jak drugi dom. Zdarzają się dni, kiedy przychodzę do pracy cztery godziny przed rozpoczęciem zajęć, a wychodzę z niej trzy godziny po wyjściu uczniów. Ależ ze mnie szalona kobieta! Cóż, można powiedzieć, że w pewnym stopniu tak jest. Jeśli jednak kochacie swoją pracę, to doskonale rozumiecie o czym piszę. Sama czasem nie wiem czy swoją pracę traktuję jako pracę samą w sobie. Dla mnie to po prostu moja rzeczywistość, styl życia jaki wybrałam. I wiecie co? To naprawdę niezwykły sposób na spędzenia swojego życia. Gdy chcę ozdobić szkołę i „dodać jej trochę kolorów”, nie kupuję gotowych dekoracji tylko sama ręcznie je wykonuję. Oczywiście, trochę inaczej ma się spawa z balonami, ale to chyba zrozumiałe 🙂

            Przez większość czasu, to ja jestem nauczycielem a dzieciaki uczniami. Zdarzają się jednak takie momenty, kiedy to ja uczę się od nich. Ciężko się czasem do tego przyznać, ale tak jak pisałam już w jednym z poprzednich postów, czuję się jak dinozaur wobec moich dzieciaków. One są naprawdę mądre, a przyswajanie nowych wiadomości, słów czy zasad zajmuje im dosłownie chwilę. To jest właśnie jedna z lepszych zalet bycia nauczycielem, że czasem jesteś po prostu uczniem.

            A co z rodzicami? Cóż, to bardzo trudny temat. Wczoraj i dzisiaj byłam tak chora, że nie byłam w stanie wstać i pójść do własnej kuchni, więc o tym by pojechać do szkoły i poprowadzić zajęcia nie było mowy. (Z powodu choroby dodaję post dopiero teraz, chociaż obiecałam zrobić to dwa dni temu). Musiałam napisać do rodziców, że lekcje zostaną odwołane i przeniesione na inny dzień. Ich reakcje naprawdę były świetne! Dla przykładu, jedna z mam napisała mi tak miłą wiadomość, że aż uśmiechałam się do telefonu. Nie zawsze jest tak kolorowo, ale wydaje mi się, że rozumiem ich w pewnym stopniu. W końcu chcą dla swoich dzieciaków jak najlepiej, a ja to naprawdę doceniam.

            Podsumowując, jest wiele czynników, które sprawiają, że bycie nauczycielem jest najlepszą pracą na świecie. Dzisiaj jestem niestety jeszcze zmęczona po chorobie, aby być w stanie opisać je wszystkie. Jeśli jednak będziecie mieli dwie godziny czasu (lub więcej) i ochotę na kawę, wtedy mogę opowiedzieć  o zaletach tej pracy 🙂 



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s